Rynek nieruchomości 2006.
W naszej codziennej rzeczywistości napotykamy stale na wadliwie funkcjonujące prawo. Działania legislacyjne czynione były do tej pory w pośpiechu, czasem po naciskiem jakiegoś lobby dla doraźnych interesów, bez perspektyw.
Ustawy pisano na kolanie, mnożąc buble ,które szkodziły i szkodzą przede wszystkim zwykłym szarym obywatelom. Przepisy te są z zasady nie jednoznaczne, nie precyzyjne. Dowolność ich interpretacji powoduje ,że każdy ma rację. Polski rynek nieruchomości narażony jest szczególnie na takie eksperymenty. W pierwotnym kształcie uchwalone przez poprzedni Sejm ustawy; np. o ochronie praw lokatorów , ustroju rolnym czy nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców, nie wspominając ustawy o planowaniu przestrzennym. Czy słynnej ustawy o podatku VAT. Miały i mają jeszcze zły wpływ na sytuację gospodarczą. Rynek nieruchomości wymaga długoterminowego planowania i stabilizacji. Tego w Polsce brakuje i przez najbliższe lata brakować będzie. Obywatele z przerażenie obserwują jak raz po raz łamana jest konstytucyjna zasada ochrony prawa własności. Całe to legislacyjne zamieszanie potęguje jeszcze wymóg dostosowania polskiego prawa do norm UE. Nakłada się jeszcze na to wszystko zapaść w polskim wymiarze sprawiedliwości. Brak zsynchronizowania jednostek administracji państwowej i lokalnej. W tym stanie rzeczy przeciętny obywatel pozostaje sam w walce z ogarniającym i przytłaczającą legislacją. A jak powszechnie wiadomo "nie znajomość prawa szkodzi" i to bardzo. Dla poprawnego funkcjonowania państwa i mieszkających w nim obywateli potrzebne jest natychmiastowe uruchomienie procedur mających na celu normalizacje prawa. Tak aby było ono przyjazne i zrozumiałe dla obywateli. Niezbędne jest wprowadzenie stabilnych programów pro inwestycyjnych, stabilnych podatków i dobrych lokalnych regulacji prawnych. Jest to jedyna okazja by urealnić marzenia o własnym mieszkaniu. Propozycje obecnego rządu są w tej materii optymistyczne i jeśli uda się je zrealizować to rynek nieruchomości który jest zwierciadłem funkcjonowania gospodarki, mieszkaniami „zakwitnie” w najbliższych latach.
Tego Państwu i sobie życzę.
01.2006 r.
Tomasz Błeszyński- doradca rynku nieruchomości.